„W dzisiejszych czasach, nawet chwilowe zadowolenie trwa zbyt długo”. To słowa Carl’a Honore, autora książki „Pochwała powolności”. To bardzo mądre słowa, lecz niezbyt wesołe. Tempo życia jeszcze nigdy nie było tak szalone jak dzisiaj. Ciągle jesteśmy zajęci, robimy niemal wszystko w pośpiechu. Nie mamy czasu na porządną miłość, satysfakcjonujące życie. Autor tego bloga miał w jednym szczęście: nie wziął ślubu w wieku około 20 lat. Zmieńmy styl życia, aby wreszcie zacząć żyć!

Z tym marnowaniem życia poprzez młodzieńczy ślub to oczywiście uogólnienie, ale zauważyłem to, gdy miałem około 25 lat. Moi żonaci koledzy mieli już dzieci i w sumie tak to wyglądało jakby mieli już całe życie za sobą lub je całe spaprane. Bo najpierw musi główka zmądrzeć, a później brać się za żeniaczkę. Nieprawdaż?

W życiu chodzi o coś więcej niż tylko o to, by pędzić przed siebie.

Mahatma Gandhi

sztuka-stylu-slow-life

Gdy biegniemy poprzez życie, upychamy coraz więcej obowiązków w jedną godzinę, doprowadzając się do stanu wytrzymałości.

Carl Honore

Skutkiem takiego trybu życia jest nie tylko rzadsze doświadczanie przyjemnych chwil, ale również częstszy stres. Kiedy zaczniesz żyć? Na emeryturze? Przy takim trybie życia na emeryturze będziesz się leczył, leżał i kwiczał.

Żyjemy w matrixie

Żyjemy w prawdziwym matrixie. Natłok informacji, a większość z nich niewiele warta. Media społecznościowe, gdzie masz fałszywych przyjaciół i sam jesteś fałszywym przyjacielem. Stres, kompletnie nic nie warta popkultura i wszystko takie sztuczne, syntetyczne.

Czy życzyłeś wszystkiego najlepszego „przyjacielowi” z facebooka z okazji jego urodzin, mimo, że nie rozmawiałeś z nim od miesięcy? A może w ogóle go nie kojarzysz?

Sam dostęp do informacji, komunikacja, przemieszczanie się w przestrzeni są dzisiaj dużo łatwiejsze, co mogłoby wskazywać, że mamy dużo więcej czasu dla siebie. Ale jest zupełnie na odwrót.

Czy człowiek jest jeszcze częścią natury?

Biegają te kajtki po 10 – 15 lat z komórkami. Jeden jakiś pokrzywiony, drugi tłusty, wszystko pouzależniane od cukru. W ich wieku potrafiłem przez kilka godzin z rzędu biegać za piłką. Nawet idealny uczeń jest skazany na problemy, no bo jak siedzieć pół dnia w ławce, a kolejne pół dnia nad książkami w domu? Przecież to zbrodnia na zdrowiu! Insulinooporność i otyłość gotowe, a za tym kryją się największe dranie tego świata: rak, nadciśnienie, miażdżyca, zawał, cukrzyca, udar.

Powodów do stresu nie brakuje: korki na drodze, gdzie owkurwiasz się za wszystkie czasy, bardziej niż to wszystko warte; szukanie miejsca na parkowanie; potrzeba pójścia z dzieckiem do lekarza; zakup nowej baterii do telefonu; robienie posiłków itd. Na końcu i tak czegoś zapomnisz lub z czymś nie zdążysz.

Świat się wówczas zawali. Wielki meteoryt uderzy w kulę ziemską. Twój los i twoich bliskich, wydawał się będzie przesądzony.

Ale największym problemem będzie, gdy zapomnisz złożyć życzenia urodzinowe tej z facebooka, jak ona się nazywała? No nie pamiętam, ale na pewno życzę jej wszystkiego najlepszego…

Miłość i prawdziwa przyjaźń są mniej istotne niż te „najszczersze” życzenia.

Ale wiecie co wam powiem?

Ja to wszystko mam głęboko w dupie!

Jak wygląda szybkie życie?

W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania w których wzięło 550 osób w wieku co najmniej 25 lat. Co ustalono?

  • połowa badanych stwierdziła, że odczuwała stres w weekendy
  • co piąta osoba zabierała ze sobą materiały z miejsca pracy, aby dokończyć pracę podczas weekendu
  • 58% używało samochodu, nawet na krótkich dystansach
  • 62% wykazywało obniżone zainteresowanie seksem
  • prawie 80% nadużywało alkoholu
  • ponad połowa osób przyznała się do jazdy na czerwonym świetle w celu oszczędności czasu
  • 60% badanych spędzało weekendy na robieniu zakupów, pracach domowych lub kontaktach z bliskimi

Tymczasem oni podczas weekendu naprawdę nic nie chcieli robić! Wielu z nich wykazywało braki ilości snu i jak sami twierdzili (60% z nich) czegoś im brakowało, nie wiedzieli czego dokładnie, ale brakowało.

Co z naszymi dziećmi?

Dorośli prowadzący szybki tryb życia mają tendencję do nakłaniania swoich dzieci, by te również coraz bardziej się spieszyły. Tymczasem sami naukowcy twierdzą, że czas zabawy to dla dzieci czas nauki. Nie róbmy z nich robotów zaprogramowanych na wypełnianie zadań!

Rodzice mogą wychodzić z założenia, że jeśli ich dziecko nie uczęszcza na jakieś kursy pozaszkolne, dodatkowo się nie dokształca, to może ostatecznie stracić szanse na bycie w życiu „kimś”.

William Doherty, profesor University of Minnesota:

To nie oznacza, że niektóre kursy pozaszkolne nie są ważne, ale równie ważne jest ciepło i dobrze zorganizowane życie rodzinne (…) Czasami dla dobra dziecka i rodziny trzeba dodatkowej aktywności powiedzieć nie. I musimy zapomnieć o myśleniu, że jeśli dziecko nie zacznie wcześnie się kształcić, to nie osiągnie swojego pełnego potencjału.

Marzenia mogą uczynić dziecko mądrzejszym

Zanim nastąpiła epoka medialnych cudów i gier komputerowych, dzieci spędzały czas zupełnie inaczej. Akurat ja coś na ten temat wiem. Była piłka, w zimie sanki i żaden dzieciak nie twierdził, że się nie może normalnie odesrać (co jest następstwem niedoboru błonnika).

slow-life-sztuka-zycia

Były też marzenia, wzory. Nawet jeśli mało wiedziałem i nie zdawałem sobie sprawy, że ten gość dzięki, któremu poszedłem na siłownię, jechał na koksie (niejaki Arnold). Oglądało się filmy dla dorosłych i miało się inne marzenia. Pamiętam jak Jan Łuka (pięciokrotny mistrz świata w wyciskaniu na ławie) opowiadał, że zaczął ćwiczyć pod wpływem takich postaci jak Herakles. Dziś nawet młodzi ludzie często postrzegają dbanie o sprawność fizyczną i zdrowie jako rzecz zbędną lub nawet zaburzenia jakieś…

Nie chcę się już nawet wywodzić na temat zniewieścienia współczesnych „facetów”, bo to inny temat, ale z drugiej strony, czy przypadkiem facet, który ma nadmiernego fioła na punkcie zdrowia również nie jest na najlepszej drodze, aby zostać zniewieściałą pipką? Zacytuję samego siebie 🙂

Zdrowie nie jest najważniejsze. Najważniejsze są osobowość i mentalność. Lepiej przez jeden dzień być tygrysem niż przez 120 lat pipką.

Marzenia mają kluczowe znaczenie dla rozwoju mózgu, co ciekawe wielu dorosłych myli marzenia dziecka z lenistwem lub brakiem koncentracji. Psychology Today:

Znaczna ilość badań wskazuje na związek marzeń dziecka z jego kreatywnością, dobrymi wynikami w nauce oraz przystosowaniem społecznym…
Istnieją również badania, których wyniki mówią, że dzieci, które nie spędzają wystarczająco dużo czasu na marzeniach lub oglądają zbyt wiele telewizji są „nudne i bez wyobraźni”.

Marzenia są dla umysłu dziecka twórczym procesem, który powoduje, że dziecko uczy się umiejętności społecznych, takich jak empatia oraz bardziej samodzielnych zachowań, dzięki poznawaniu alternatywnej rzeczywistości w świecie własnych marzeń:

Może się to okazać dziwne, ale dzieci i dorośli mogą faktycznie skupić się na własnych marzeniach, a niektóre z tych marzeń mogą się okazać bardzo pomysłowe i bardziej użyteczne niż wypełnianie obowiązków. Marzenia to bardzo twórcze formy zaangażowania psychicznego i są niezbędne dla dzieci z powodu ich braku doświadczenia w realnym świecie, do przetwarzania złożonych informacji i emocji.

Slow life – dobry pomysł dla nas wszystkich

Wszystko z umiarem, z wyjatkiem umiaru.

Oscar Wilde

Dzieci często tak mają, że nie chcą iść o odpowiedniej porze do łóżka. Rozpoznajesz dziecko w sobie? Również nie chcesz iść wcześnie spać, bo boisz się, że coś przegapisz? Facebook czeka! Natłok obowiązków powoduje, że często wieczór to jedyny moment, kiedy możemy robić co nam się podoba. Ja też czasem przeginam pałkę, ale tylko o kilkadziesiąt minut. Akurat wczoraj wieczorem czytałem coś bardzo wartościowego i nie żałuję.

Jeśli więc i ty przekraczasz pewne granice, to bierz przykład ze mnie i zrób coś fajnego dla siebie, posłuchaj muzyki, zrelaksuj się, tylko trzymaj się z daleka od fejsa. Mądrzy ludzie faktycznie robią to, co jest dla nich dobre, a odpowiednia ilość snu to jedna z naszych podstawowych potrzeb.

Ostatnio styl życia „slow life” jest nieco popularniejszy. To sztuka, koncentracja na chwili. Wymaga „poukładania” sobie życia, pewnych zmian w sposobie myślenia, mentalności, w zachowaniach. To zmiana priorytetów. Dokąd tak pędzisz? Na końcu i tak czeka cię tylko śmierć. Czy warto brać udział w tym wyścigu szczurów?

Slow life wspiera rosnącą kulturową transformację w kierunku spowolnienia. Mówi o utraceniu związków z przyrodą, ze spokojem, stanem ducha i umysłu. Slow life mówi jak odzyskać to, co utraciliśmy: samego siebie, prawdziwych przyjaciół, prawdziwą miłość, prawdziwe ja, osobowość, mentalność, indywidualizm. Slow life to ruch na całym świecie, który ma sprawić, abyśmy znowu zaczęli żyć.

Korporacje, bieg za pieniądzem, stres, brak czasu dla siebie i bliskich (zakładając, że jeszcze ich masz), brak szczęścia to nie jest prawdziwe życie!

Głównym założeniem slow life nie jest wykonywanie czynności powoli, lecz danie sobie czasu na doświadczenie różnych rzeczy w sposób w pełni. Mamy uzyskać pełny kontakt z tym, co jest dla nas satysfakcjonujące i spełniające.

W ruchu slow life nie chodzi o ilość doświadczeń, lecz o ich jakość. Do tego będziesz potrzebował odpowiednich ilości czasu. Długoterminowe korzyści powinieneś przedłożyć nad krótkoterminowe efekty. Samorealizacja, spełnianie marzeń, dążenie do celu.

W dłuższej perspektywie slow life owocuje przyjemniejszym, pełniejszym i bardziej świadomym życiem. Może nawet slow life być efektywniejsze, ponieważ wszystkie decyzje są dokładnie przemyślane i co istotne, dochodzi do zmiany priorytetów, czyli przestajesz marnować czas na niektóre czynności. Rozróżniasz ziarna od plew.

slow-life-blog-1

Film „American Beauty” opowiada o około 40-letnim gościu, który się ocknął w pewnym momencie. Jego żona już nie chciała „współgrać”, więc znalazł sobie inne marzenia. I nic, że to akurat była koleżanka jego córki. Ocknij się i zacznij żyć.

Nawet na te najpoważniejsze i najtrudniejsze decyzje nigdy nie jest za późno!

www.create-the-good-life.com/slow_movement.html

www.dailymail.co.uk/health/article-202908/Are-living-life-fast.html

www.slowmovement.com

www.nytimes.com/2011/08/13/your-money/childrens-activities-no-guarantee-of-later-success.html?_r=1

4 myśli na temat “Sztuka stylu slow life

    1. Dzięki, ale to nie jest nowy art. Ze mnie już wielki pismak na pewno nie będzie, bo trzeba żyć, a nie pisać. Zastanawiam się czy przypadkiem nie uczynić z tego bloga prawdziwego bloga treningowego, a wówczas od czasu do czasu coś sensownego by się przetłumaczyło czy z głowy napisało, ale bloga o stricte o zdrowiu, to wybacz, ale nie będzie. Ludzie to komplikują, a wystarczy wyczyścić głowę z negatywnych emocji, jeść warzywa, owoce, orzechy… no i się ruszać. Ten temat jest już dla mnie trochę nudnawy. Akurat mam kilka dni przerwy od treningów i zastanawiam się czy nie zacząć pisać o moich treningach tutaj. Wrócę do ćwiczeń w piątek lub sobotę i się zobaczy.

      Polubione przez 1 osoba

      1. tak ale do tego się wraca… i chętnie jeszcze i jeszcze raz! Na pewno jest ważne samemu wdrażać w życie swoje odkrycia. Ja uczę się wciąż na nowo tego samego i znajduję w starych rzeczach nowe… przeczytane książki są zupełnie innymi przygodami po latach, to samo ze sportem i innymi sprawami. Dla mnie przygoda z życiem trwa… piękna była do 20 ciekawa do 40 a teraz zaczęła się ta niesamowita ze sztormami i burzami, które muszę pokonać dzięki zebranemu doświadczeniu… warto 🙂

        Lubię to

      2. pamiętaj, że zgromadzone przez Ciebie artykuły pomogły mi przeżyć bardzo ciężki zdrowotnie rok, jeśli mi to może też komuś, a więc warto… pozdrawiam serdecznie 🙂

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s