Franco Columbu – wspomnienia z plaży kulturystów

Szok kulturowy!

Gdy po raz pierwszy przybyłem do Stanów Zjednoczonych byłem mistrzem trójboju, więc byłem najsilniejszym gościem jakiego znałem. Pamiętam pewien dzień w Gold’s gdy ćwiczyłem klatkę i wykonywałem na początku bench press, a następnie skos. Założyłem 315 i próbowałem na skosie zrobić 8 czy 10 ruchów. Nie byłem tak silny na skosie jak na poziomej, ale w mojej ostatniej serii zawsze chciałem wziąć 405, bo chciałem zbudować moje cycki. Położyłem się na ławce i ledwie co zdołałem zdjąć sztangę z racka, następnie zacząłem ćwiczyć i pamiętam, że zrobiłem trzy, może cztery powtórzenia.

Wówczas Steve Marjanian (osiłek z tamtej siłowni) podszedł i powiedział:

– Czy mógłbym ćwiczyć z tobą?

Odpowiedziałem:

– Tak, pomogę ci zdjąć ciężar.

A on odpowiedział:

– Nie, nie, w porządku, po prostu zostań tutaj.

Pomyślałem, że OK. Położył się na ławce i zrobił 8 powtórzeń – dwa razy więcej niż ja! Podszedłem do Arnolda i zapytałem:

– Jak ten facet może być tak silny?

Arnold odpowiedział:

– On nie jest najsilniejszy. Tutaj jest wielu ludzi silniejszych od niego (śmiech).

Więc przez dwa czy trzy moje pierwsze lata spędzone tutaj, byli tu zawsze ludzie, którzy mogli podnieść więcej niż ja. W Europie wygrałem tytuł mistrza świata w trójboju, a później przyjechałem tutaj, gdzie okazało się, że każdy jest silniejszy ode mnie. Pomyślałem wówczas:

Najsilniejsi ludzie nie rywalizują. Nic dziwnego, że jestem najsilniejszy!

Ciało plażowe

Pewnego razu na plaży kulturystów odbywał się konkurs kto zrobi więcej dipsów i podciągnięć. To było dla amatorów, ale podszedłem do faceta, który to organizował i zapytałem kto mógłby wziąć udział w rywalizacji.

– Każdy.

– Każdy, każdy?

– Oczywiście.

Gdy nadszedł czas rywalizacji pozostali zawodnicy odczuwali zdenerwowanie i pytali:

– Dlaczego będziesz brał udział w konkursie?

– Czuję smak zwycięstwa dziś (śmiech) – odpowiedziałem.

Zasadą było, że miałeś podciągać się do poziomu ust. Niektórzy faceci zaczynali i już mieli problemy, by podciągnąć się tak wysoko. Później nadeszła moja kolej i złapałem drążek naprawdę szeroko, podciągnąłem się i bardzo mocno uderzyłem klatką o drążek i nadal tak uderzałem, bum, bum, bum. Uderzałem tak mocno, że ludzie nie mogli w to uwierzyć. Właściwie uderzałem tak mocno, że nabawiłem się opuchlizny. Jeden z widzów stwierdził:

Może w taki sposób zbudował on swoją klatkę piersiową (śmiech).

Gdy ktoś wykonał 25 podciągnięć, to było dobrze, ale ja zatrzymałem się na 35 czy 40 i powiedziałem:

Eh, nie mam ochoty na rywalizację dziś.

I po prostu odszedłem.

Czyste złoto

Niektórzy z tych facetów z Gold’s Gym byli zwariowani w latach 70-tych, ale zabawni. Ken Waller był szalonym gościem. Roger Callard był następnym wariatem. Pamiętam, że pewnego razu ukazał się artykuł o Rogerze w jakimś piśmie, a Waller menedźer siłowni przypiął ten artykuł na jednej z tablic na siłowni. Każdy patrzył na ten artykuł i nabijał się z Rogera. Każdy mówił „Oh, Roger, bardzo ładnie, tutaj jest artykuł o tobie”, a jemu się to nie podobało.

Tamtej nocy on wrócił na siłownię, nie wiem czy wybił okno czy jak się dostał do wewnątrz, ale zabrał siekierę i porąbał na kawałki tablicę z tym artykułem! Zamiast zabrać szpilkę porąbał całą tablicę!

Następnego dnia przyszedł Joe Gold i zapytał Kena:

– Kto to zrobił z tą tablicą?

– Roger.

Więc Joe odpowiedział:

– Zwróć mu z powrotem pieniądze i nie wpuszczaj go przez rok.

Ale Roger zwrócił się do Arnolda, by ten pomógł mu w powrocie na siłownię. Arnold poszedł do Joego:

– Nie możesz zawiesić Rogera na rok.

– Oczywiście, że mogę. Zawieszałem ludzi na 10 lat.

– Wiesz, że Roger jest cieślą, może mógłby wykonać nową tablicę.

I właśnie tak zrobił i wrócił do Gold’s Gym.

Ken Waller także był świrnięty. Miał Corvettę i miał w zwyczaju zmieniać olej na zewnątrz swojego garażu. Pamiętam któregoś dnia robiliśmy przysiady i jakiś facet odwiedził siłownię, nie pamiętam kim on był. Ken przyszedł z olejem i powiedział temu gościowi, że jeśli nasmaruje jego plecy tym olejem, to uczyni go silniejszym. Ten facet zgodził się i Ken nasmarował olejem jego plecy tym czarnym olejem (śmiech)! Później gdy próbował przysiadać nie mógł utrzymać sztangi na swoim miejscu. Gościu na to:

– Sztanga ześlizguje się z moich pleców.

A my odpowiadaliśmy:

– Oczywiście twoje plecy są pokryte olejem!

Każdego dnia na siłowni działo się coś zabawnego. To nigdy się nie kończyło.

Podążając za liderem

Mieliśmy w zwyczaju chodzić do Rose Cafe w Venice na śniadanie, wszystko dla kulturystów. Siadaliśmy wszyscy razem i wszyscy pozostali kulturyści patrzyli co Arnold je. Arnold lubił płatki, więc zamówił porcję. Po chwili wszyscy w Rose Cafe jedli płatki, bo Arnold tak robił.

Nie lubiłem płatków zbyt bardzo, może zabrałem łyżkę z porcji Arnolda, zamiast tego wolałem zamówić dwa, trzy jajka z ziemniakami, bez dietetycznego reżimu. Któregoś dnia jeden z kulturystów podszedł do mnie i zapytał:

Dlaczego nie jesz płatków? Arnold je płatki. Dlaczego nie jesz płatków jak wszyscy pozostali?

Odpowiedziałem:

– Ok, chcesz znać prawdziwy powód? To dlatego, że jedno jajko ma 6,5 grama protein. Jedna kromka pszenicznego chleba pełnoziarnistego ma trzy czy cztery gramy białka. Więc jeśli ja mam trzy jajka i trzy kromki chleba, to w sumie wychodzi 25-30 g białka. To tak dużo jak stek. Facet odpowiedział:

– To ma sens. Jak dużo białka jest w jednej misce płatków?

– Trzy, odpowiedziałem.

Po usłyszeniu tego zaczęli wydziwiać ze śniadaniami. Mogłeś usłyszeć jak pytają kelnerkę o dwa jajka i połowę porcji płatków. A kelnerka na to:

– Nie podajemy połowicznych porcji płatków.

To było jak szalona rodzina, rodzina zwariowanych ludzi.

Autorem tekstu jest Franco Columbu.

Tekst pochodzi z czasopisma FLEX.

0 comments on “Franco Columbu – wspomnienia z plaży kulturystów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s